LIFE FESTIVAL OŚWIĘCIM / life / peace / music /
LIFE FESTIVAL OŚWIĘCIM
14-16.06 2018
Newsletter

News

SOBOTA NA TLFO 2018: mocne uderzenie

Punk’s not dead! Tego możemy być pewni po drugim dniu Tauron Life Festival Oświęcim 2018. Wyjątkowy kolektyw Punk Alive przywołał klasyki polskiego punk rocka, Totemo i L.U.C. reprezentowali młode, nowoczesne brzmienia, a do lat. 80. przeniosły nas koncerty legendarnych The Stranglers i Europe.

Fot. Konrad Kubuśka

Zanim jednak skupimy się na koncertach, przypomnijmy sobie bieg Run4Life. Zarówno pogoda, jak i biegacze w tym roku dopisali. O poranku, na całej długości zamkniętej dla ruchu ulicy Legionów, trwała rozgrzewka - przygotowywali się tam bardzo młodzi zawodnicy (już 5-6 letni!), jak i biegacze w zaawansowanych wieku. Na wyjątkowe wyróżnienie zasługuje jednak Estera Laski z numerem 7. Przebiegła ona dystans 5 km mimo, że choruje na stwardnienie rozsiane. Z tym schorzeniem wiąże się szereg objawów, takich jak przewlekłe bóle, osłabienie mięśni, zaburzenia równowagi, problemy z koordynacją ruchową. Jednak sport pomaga Esterze utrzymać dobrą formę, a ona sama chce żyć normalnie - do biegu zgłosiła się zupełnie anonimowo. Bardzo zmęczona, ale szczęśliwa dobiegła do mety w asyście trenerki, Marty Jankowskiej, oraz Starosty Oświęcimskiego Zbigniewa Starzec. Atmosfera biegu przypadła do gustu nie tylko Esterze, która została jego ambasadorką - uczestnicy wszystkich kategorii bawili się świetnie!

Po południu przyszedł czas na muzyczne emocje. Na początek alternatywne, elektroniczne brzmienia popłynęły od Totemo - izraelskiej artystki o delikatnym głosie. Po koncercie Totemo zdradziła, że w liceum była w Polsce na wycieczce szkolnej, żeby uczyć się o historii, która tutaj się wydarzyła. “Myślę, że festiwal odbywający się w Oświęcimiu daje ludziom szansę osiągnąć pokój w najlepszy możliwy sposób - dzięki muzyce.”, dodała artystka.

Totemo / Fot. Konrad Kubuśka

Koncert L.U.C.a i Rebel Babel to prawdziwy manifest muzyki ponad podziałami. Orkiestra złożona z kilku formacji - Bigbandu Dachau, Orkiestry Reprezentacyjnej AGH i Orkiestra OSP Konopiska, a do tego Mażoretki “Szyk” z Konopisk i wyjątkowi goście - Marek Piekarczyk, Vienio, Bisz i Sarsa. Wokalistka mówiła o projekcie: “L.U.C. bierze artystów z różnych obszarów, misją jest to, żeby projekt Rebel Babel łączył ludzi - niezależnie od języka i korzeni muzycznych jesteśmy razem na jednej scenie.”. O budowaniu mostów wielokrotnie ze sceny mówił sam L.U.C.: “Strasznie nas dzielą w polityce, mediach, bawią się nami jak marionetkami. Rebel Babel powstało po to, żeby stworzyć jedną pozytywną ekipę przeciwko podziałom. Zróbcie hałas dla jedności!” W wyjątkowym składzie ekipa Rebel Babel pod wodzą L.U.C. po raz pierwszy zaprezentowała nowe wersje wielu znanych utworów - “Jak słowo daję”, “Nie widzę Ciebie w swych marzeniach” czy “Nowe bloki” w towarzystwie tak wielkiej orkiestry zabrzmiały niesamowicie!

Fot. Mateusz Moskała

Wstępem do kolejnego koncertu był utwór “Polska”, który wybrzmiał ze scenicznych głośników. Jednocześnie muzycy Rebel Babel grali ten kawałek wśród publiczności! Sam występ Punk Alive hucznie rozpoczęła “Kultura” w wykonaniu Smalca z zespołu Zielone Żabki. Wokalista mówił, że “Punk Alive powstało, by pokazać, że punk ma swoje miejsce w Polsce i swoją historię”.

Punk Alive to wyjątkowy projekt celebrujący 100. rocznicę odzyskania niepodległości, który powstał specjalnie na Tauron Life Festival Oświęcim 2018. Na jednej scenie zobaczyliśmy m.in. Kazika Staszewskiego, The Bill, Tomasza Budzyńskiego i Anię Rusowicz, która zaśpiewała dwa legendarne hity Patti Smith: “Because the Night” oraz “Gloria in excelsis deo”. Klasyki polskiego punka i rocka niezależnego, takie jak “Ulica”, “Wojny” i “Początek końca” skutecznie rozgrzały publiczność - pod sceną królowało pogo!

Punk Alive, Fot. Mariusz Kowalczyk

Występ Punk Alive miał też symboliczny wymiar - był hołdem ku pamięci Roberta Brylewskiego, lidera zespołów Kryzys, Brygada Kryzys i Izrael, który również miał znaleźć się w składzie kolektywu podczas TLFO2018. Brylewskiego wspominali jego przyjaciele, Tomasz Budzyński i Darek Malejonek, który wspomniał, że dla Roberta zawsze liczył się człowiek. Melon z zespołu Prawda zadedykował zmarłemu niedawno artyście jeden z utworów: “W hołdzie muzyce, na której się wychowaliśmy, w hołdzie tym, którzy nie żyją - Punk’s not dead!”. Guma przed utworem “Powietrza” mówił również: “To koncert dla pokoju, dla naszej wolności. Róbcie to, co chcecie i to, co kochacie”. Wzruszającym momentem był występ Kazika z utworem “Po co wolność”, któremu towarzyszyła Orkiestra Reprezentacyjna AGH. Punk Alive w imię wolności!

Fot. Konrad Kubuśka

Punkowy duch towarzyszył też gwieździe wieczoru - zespołowi The Stranglers. Brytyjczycy mieszali mocne, gitarowe brzmienia z syntezatorami, tworząc psychodeliczny klimat. Przełamały go największe hity zespołu: “Golden Brown” i “Always the Sun”, którym głośno wtórowała publiczność. Nie zabrakło też dobrze znanych “Peaches” oraz “Midnight Summer Dream”. Dusiciele dołączyli także do grona sympatyków misji TLFO. Jeden z muzyków stwierdził: “Myślę, że idea stojąca za tym festiwalem ma sens, zwłaszcza teraz w Europie, kiedy słyszymy głosy przeciwko demokracji i wolności, nawet w Polsce.”

Fot. Mateusz Moskała

Do festiwalowych idei odniósł się także Joey Tempest, wokalista Europe: “Muzyka to silne narzędzie, które potrafi zmieniać opinie, To wspaniałe, że organizowane są takie wydarzenia, które jednoczą ludzi. Jesteśmy bardzo szczęśliwi, że możemy tu być i grać ten koncert”. Podczas ich koncertu publiczność przekonała się, że Europe to nie tylko ‘Final Countdown’ - ten utwór to zaledwie wisienka na torcie rockowego dorobku zespołu. Koncert Szwedów wypełniony był mocnym, hard rockowym graniem, ale pięknie zabrzmiała też ballada ‘Carrie’ i utwory przypominające złote czasy glam metalu. A ‘Final Countdown’ okazało się idealnym zakończeniem 9. edycji Tauron Life Festival Oświęcim 2018.

Do zobaczenia za rok!

 
Dofinansowano ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury